Kilka słów o Fundacji
Witajcie w serwisie dotyczącym funkcjonowania i działalności Fundacji Wspierania Sportu Ekstremalnego Extreme Sports.
Nasz witryna poświęcona jest generalnie wszystkim aspektom funkcjonowania fundacji a w szczególności organizowanym przez nas imprezom adventure race i innych; relacjom z udziału teamu funexsports na rajdach przygodowych i różnych podobnych imprezach; oraz wreszcie pozostałym podejmowanym przez nas wydarzeniom i aktywnościach.
W poszczególnych sekcjach znajdziecie także mnóstwo informacji o zrealizowanych już imprezach, o udzielanej pomocy przez fundacje - w tym regulaminy i wnioski oraz sporo materiałów i odnośników do innych serwisów, w tym bogate zaplecze archiwalne i w miarę upływu czasu fotograficzne oraz filmowe.
ZAPRASZAMY!!!
Aktualności
Prawie ostatni element wakacji ...
31.08.2010 16:31
W skrócie można powiedzieć że działo się! Eksperymentalny skład w barwach funexsports Michał Kiełbasiński i Konrad Wtulich strasznie walczyli na szybkim MultisportChallenge gdzie dochrapali się czwartego miejsca. Ela Molenda zajęła 2-gie miejsca w wyścigu azs mtb cup w Cieszynie. Twierdzi że było dużo błota a trasa trudna. Nadal pozostaje leadreką cyklu i tak już zapewne zostanie bo finał lada dzień czyli 12-tego września. Sabina Giełzak szlifowała górską formę z kolei w Łemkowskim Oriencie. Natomiast administracja fundacji czyli Tomasz i Krzysiek Zajdziński z towarzyszeniem niejakiego Kuby Z. nocną porą pokonała jaskinię Studnisko na Jurze, wwiercając się w głąb ziemi na blisko 80 metrów głębokości. Niezależnie więc od rankingów jesteśmy bardzo aktywni!
6-7 sierpnia ... Powódż ....
13.08.2010 16:00
6-7 sierpnia Tomek i Sabina startowali w Leśnej na Izerskiej Wielkiej Wyrypie. Niestety wyrypa się zmoczyła i zakończyło się wielką klęską wody. Rywalizacja nie została zaliczona, a wiele osób poniosło ciężkie straty materialne. A było całkiem blisko żeby było fajnie. Tomek dotarł w okolice mety na 3 miejscu, Sabina koło 6-tego miejsca.
GSB rowerem 2
30.07.2010 12:54
I już po ... Po kilkunastu godzinach okazało się że wakacyjną porą szlak dla rowerzysty jest praktycznie nieprzejezdny. Ilości osób plus aktualne podłoże - błotniste mocno wykluczają podjazdy a i ze zjazdami mocno krucho. Zamiast planowanych 72 h może udałoby się to spiąć w 150 .... No więc Panowie oddalili się w inne góry, gdzie jeździć można spokojniej i formę szlifować przy większej przyjemności.